Szalony weekend , nie da się ukryć xD A właściwie z przerwami dwa tygodnie ale zdjęcia tylko z WnN są. Jak się okazało na Bachanalia to aparat z domu zostaw albo oddaj do depozytu :/ no trudno...przeżyłam.
Pogoda za bardzo nam nie dopisywała ale i tak były tłumy. Skusiłyśmy się z Agą na XTREME i powiem wam że fajnie było pierwsze 20 sekund, później to się zaczęła masakra. A fakt że jeden facet zaczął ostrzegać o możliwym niekontrolowanym pawiu, nie poprawiał niczego. Na nasze szczęście udało nam się dotrwać do końca czyści. 10 lat temu byłam ostatnio na czymś podobnym i nigdy więcej... fajnie było ale fajniej że się skończyło. :D
Księżniczka w opałach...
Piekielna maszyna... nigdy więcej!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz