niedziela, 23 września 2012

Nowy dom...

Aj się pozmieniało.  Praca, szkoła, własny pokój. Już nie śpię na kanapie u brata pod śpiworem, jak na biwaku :D Było fajnie ale teraz jest lepiej. Chociaż mieszkam na górze więc z pracy mam pod górkę :D Będę miała kondycje hehe. Jest zajebiście jednak nie mam czasu na zwiedzanie i robienie zdjęć. Odkryłam niedawno że nie mam ani jednego dnia wolnego, codziennie coś się dzieje. Cieszy mnie to ale raz na jakiś czas by się przydało wolne od wszystkiego :D A tu troszkę zdjęć robionych w biegu. 







                                                     Uwielbiam kolorowe drzwi :D









                                                              Pogłaszcz mnie proszę :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz