Dzisiaj pogoda mi nie sprzyjała jednak mając dzień wolny zaryzykowałam i wybrałam się na spacer w drugą stronę miasta. Opłaciło się, chociaż musiałam znieść deszcz i wiatr. Teraz czeka mnie sześć dni pracy bez przerwy co mnie bardzo cieszy :D Mam nadzieje że czas szybko minie, co jest bardzo prawdopodobne bo tutaj czas ucieka mi w tempie błyskawicy.
piątek, 26 października 2012
czwartek, 18 października 2012
Czas na kolejne zmiany :D
Co za dziwny dzień. Najpierw zajebiście bo pierwszy raz grałam w kręgle, fajna zabawa, brata zobaczyłam i Zuzie, a tu nagle sms od Audrey: masz dodatkowy dzień wolnego. juuuhuu :/ niby fajnie ale to już mój piąty dzień, więc juro idę znaleźć inną pracę :D Nie szukać a znaleźć. A tu kilka zdjęć z dzisiaj i trochę znalezinonych na telefonie.
niedziela, 14 października 2012
Nowa droga...
Poszłam dzisiaj inną drogą do domu i natknęłam się na park i piękny widok :D Ale na tym dobroci to się kończą. Praca do dupy, muszę znaleźć inną, lepiej płatną. Jadę do Portsmouth na jeden dzień, bo niby co mam robić przez cztery dni wolnego. Jak wrócę będę szukała pracy. A teraz zazdrośćcie mi wspaniałych zachodów słońca prawie zawsze :D Żartuje, cieszcie oczy i nie marnujcie życia :*
środa, 10 października 2012
Ładna ale nie piękna Marina...
Dzisiejsza wycieczka z Audrey na Marine. Alberto powiedział mi, że Marina jest przepiękna ale ja tak nie myślę. Jest ładna owszem ale nie piękna, jest zwyczajna. Pogoda dzisiaj była zajebista i całe szczęście bo miałam wolne, jutro też mam ale prawdopodobnie będzie padać :D Przez przypadek weszłyśmy na plaże nudystów, byłyśmy zaskoczone, najpierw gołym tyłkiem, a później całkowicie nagim facetem z parasolką, dopiero po chwili zauważyłyśmy tablice. :D
niedziela, 7 października 2012
Poprawa pogody...
Lekki miszmasz ale pogoda była przepiękna po tak długim czasie mgły wiatru i deszczu że nic tylko się cieszyć :D Zauważyłam że moje życie to nic poza zmianami, czasem mnie to denerwuje bo nic innego nie ma. ale każda zmiana jest odmienna. To chyba taki czas w moim życiu, czas na zmiany, nie ma co narzekać tylko trzeba się puścić w wir nowości :)
czwartek, 4 października 2012
Trochę innych emocji też trzeba doświadczyć...
Hello, mam na imię Ela i jestem wkurzona i znudzona moją pracą. Nie cierpię jej a muszę tam trochę wytrzymać. Oczywiście Brighton wciąż jest piękne co z resztą widać na zdjęciach. Pogoda się poprawiła, ale moje samopoczucie już nie. Miłego oglądania miasta moimi oczami :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)